Taddy zdominował pierwszą rundę AMA Endurocross

Thumbnail imagePierwsza rundę US Endurocross 2010 wygrał oczywiście nasz Tadek Błażusiak! Nie najlepiej poszło mu w kwalifikacjach, które zakończył z czwartym miejscem. Po zdecydowanie wygranej rozgrzewce, musiał się pojedynkować jedynie na pierwszym z dziesięciu okrążeń wyścigu. Po wyprzedzeniu Geoffa Aarona, wyrobił sobie przewagę nie do stracenia. Taddy zdominował pierwszą rundę, finiszując przed Aaronem, kierowcą Christini/KTM oraz Corym Graffunderem na Husqvarnie. 

Tadeusz Błażusiak:
 
Jestem oczywiście zadowolony, że wygrałem pierwszy wyścig tegorocznych Mistrzostw Endurocross, ale najbardziej cieszę się z faktu, że nie popełniałem żadnych błędów w ciągu wyścigu. Jedyne co mogło pójść lepiej, to sesja kwalifikacyjna. Zatrzymałem się na jednym z zakrętów, straciłem 3-4 sekundy i był to wyłącznie mój błąd. Chwilę mi zajęło, żeby ponownie przywyknąć do Endurocrossu, a dodatkowo trasa była dość wąska i techniczna. Na początku chciałem jechać zbyt ostro i zbyt szybko. Musiałem trochę zluzować i upewnić się, że nie popełniam błędów. Główny wyścig był wspaniały. Mam dobry start, a wiedziałem, że będzie to bardzo ważne. Mieliśmy z Geoffem Aaronem dobry, mały pojedynek na pierwszym okrążeniu. Po tym zacząłem po prostu uciekać. Dziewięć z dziesięciu okrążeń pokonałem w tym samym czasie, co znaczy, że mam stabilną formę. Moje ramię piekielnie bolało całą noc, ale siła była OK. Czekałem na rozpoczęcie Endurocrossu miesiącami, a teraz w końcu stało się to. Jest świetnie, a do tego jestem liderem!”


 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież